Opowiesc dziadka

Roku 1945. Pewnej czerwcowej nocy na poniemieckim lotnisku kolo Ustki, zajetym przez polskie oddzialy, ogloszono alarm. Radar zarejestrowal szybko poruszajacy sie po niebie obiekt, ktory w chwile pozniej nadlecial nad baze.
Byl niepodobny do zadnego z owczesnych samolotow. Ksztaltem przypominal splaszczony dysk.
- Natychmiast wydano rozkaz otwarcia ognia - mowil dziadek. - Lecz ogien z dzialek przeciwlotniczych nie drasnal go, bo lecial z ogromna szybkoscia. Po kilkukrotnym okrazeniu garnizonu skierowal sie na zachod w kierunku Darlowa.
Po tym zdarzeniu do polskiej jednostki w miejsce dotychczasowego radzieckiego doradcy przybyl nowy. Mial stopien podpulkownika lotnictwa i towarzyszyla mu (co wywolalo wsrod polskich ...

more

Tajemniczy pojazd

Kiedy dotarto na miejsce katastrofy oczom ukazal sie rozbity pojazd z namalowanymi sfastykami na kadlubie. Dla wszystkich bylo to ogromnym zaskoczeniem. Wojna zostala juz zakonczona, a tu latajacy "faszystowski" obiekt.
Najwieksze jednak zdziwienie wywolal ksztalt pojazdu. Nikt nigdy nie widzial, by samolot przypominal bardziej talerz niz tradycyjny aeroplan ze skrzydlami. Ten, rozbity na ziemi, do zludzenia przypominal dwa zlozone polmiski, odwrocone do siebie zewnetrznymi brzegami.
W kabinie odnaleziono dwoch pilotow ubranych w czarne, obcisle mundury. Byli bardzo poparzeni. Zyl tylko jeden. Rosjanie przewiezli go do szpitala w Slupsku. Tu zmarl. Czy odzyskal przed tym przytomnosc, dziadek nie wiedzial. jedno, co ...

more

 1 2 3  4 5


Syndicate (Atom)

Who